Jak C.S. Lewis przewidział koniec człowieczeństwa: egzegeza, cytaty i gniew na miarę torsu W epoce, w której dzieci uczą się w szkołach, że honor to tylko reakcja emocjonalna na dźwięk trąbki, a wzniosłość wodospadu to psychiczne pobudzenie receptorów estetycznych, trzeba postawić pytanie: czy jesteśmy jeszcze ludźmi, czy już tylko funkcjami biologicznej ciekawości i algorytmami…
W cieniu próżniactwa
Thorstein Veblen i współczesne echa kultury marnotrawstwa W dobie powszechnej cyfryzacji, płynnych tożsamości i globalnych rynków, myśl Thorsteina Veblena, wyłożona w jego Teorii klasy próżniaczej (1899), zdaje się być nie tyle przestarzała, co niepokojąco aktualna. Veblen nie proponował systemu ekonomicznego ani nie był zainteresowany porządkowaniem społeczeństw według ściśle materialistycznych kategorii. Interesowało go to, co nieuchwytne,…
Osiemnaście mitów wykładni prawa
Refleksja metodologiczno-dogmatyczna nad granicami interpretacji normatywnej W polskim dyskursie prawniczym pojęcie wykładni prawa, mimo jego centralnej roli w procesie stosowania i rozumienia norm, nadal obciążone jest szeregiem utrwalonych mitów. Tekst Macieja Zielińskiego „Osiemnaście mitów w myśleniu o wykładni prawa” demaskuje przekonania, które, choć pozornie niewinne, deformują naukowe i praktyczne ujęcie wykładni, prowadząc do błędnych metodologicznie…
Adieu, Bonżur, czyli kartoflana klęska
A więc znowu lament w warszawskich salonach. Znowu niezrozumienie, jak to możliwe, że Kandydat (tak, przez wielkie „K”) z samego serca Stolicy – elegancki, nienaganny, pachnący croissantem i wielkim światem – dostał baty od kogoś, kto nie zna się na TEDx-ach, ale za to umie powiedzieć „dzień dobry” bez fonetycznej emfazy. Jak do…
Państwo prawa jako projekt cywilizacyjny
Wartość jednostki wobec cienia romantyzmu i despotyzmu W połowie drogi między agorą a gettem, między Biblią a Kodeksem Napoleona, zrodził się projekt, który, choć nie zawsze spektakularny, ocalił Zachód od wiecznego powrotu do batów i pochodni. Tym projektem jest państwo prawa. Zasada cywilizacyjna państwa prawa to subtelna, lecz stanowcza architektura życia wspólnotowego, oparta nie na…
Władza, wiarygodność i marchewka, czyli jak wpływać na ludzi (i jak się nie dać wpłynąć)
Popularnonaukowy przewodnik po teorii uczenia społecznego i jej przyjaciołach Człowiek uczy się przez całe życie. Uczy się chodzić, mówić, przepraszać i scrollować TikToka w taki sposób, żeby wydawało się, że słucha wykładu. Najważniejsze lekcje odbywają się nie w salach wykładowych, lecz w dyskretnych zakamarkach codziennych interakcji. Tam króluje nie fizyka kwantowa, lecz subtelna sztuka wpływu…
Władza jako przedmiot namysłu
Między faktem, funkcją, a fikcją Władza jest jedną z tych kategorii, które im częściej i odważniej się definiuje, tym bardziej wymykają się jednoznacznej klasyfikacji. Nie sposób uprawiać nauk społecznych bez choćby pobieżnego jej dotknięcia. Bertrand Russell powiedział, że „zawsze, gdy zachodzi relacja między przyczyną a zamierzonym skutkiem, mamy do czynienia z władzą”. Krzyk niemowlęcia…
Symulakra jako aksjomat rzeczywistości
końcu prawdy, która nigdy się nie zaczęła Wszystko zaczyna się od cienia. A może od odbicia. Albo jeszcze wcześniej tylko od mapy. Nie tej kartograficznej, lecz tej, która, jak pisał Jean Baudrillard poprzedza terytorium. Nie przedstawia już żadnego terytorium, ponieważ to, co miało być terytorium, wyparowało w precesji symulakrów. Jesteśmy, być może, ostatnim pokoleniem,…
Dlaczego ludzkość ma prawo?
O funkcji prawa w perspektywie jurydycznej filozofii i nauk społecznych Wprowadzenie Rozważając kwestię funkcji prawa, jego genezy i sensu istnienia, stajemy wobec problemu o charakterze nie tylko jurydycznym, lecz także epistemologicznym, antropologicznym i kulturowym. Prawo, rozumiane jako system normatywny regulujący życie społeczne, nie jest jedynie zbiorem reguł zachowania, lecz urzeczywistnia się w szerszym kontekście kulturowym,…
Prawo ponad prawem
O istocie normy objawionej w kontekście teorii prawa naturalnego, pozytywizmu i współczesnych koncepcji filozofii prawa Wiele sporów prawniczych zaczyna się od tego, co w rzeczywistości jest nieporównywalne. Od kodeksu i od sumienia. Gdyby tylko prawnicy mieli odwagę przyznać, że nie wszystko, co legalne, jest sprawiedliwe, a nie wszystko, co sprawiedliwe, musi być zapisane czcionką urzędniczą…
