Dochód gwarantowany słusznie zakłada zmniejszenie nierówności społecznych i pozwala na ograniczenie ryzyka związanego z czasową utratą dochodów. Jednakże koszty jego wprowadzenia, niepotwierdzona skuteczność, możliwe negatywne skutki społeczne i gospodarcze powodują, że należy traktować tą idee jako bardzo mało prawdopodobną w najbliższych 30 latach.  Koszt wprowadzenia niewysokiego dochodu gwarantowanego w Polsce odpowiada mniej więcej całkowitym przychodom budżetowym. Wzrost wydatków o 70-100% nie mógłby zostać pokryty analogicznym wzrostem podatków, zatem musiałby być sfinansowany dzięki kreacji pieniądza, za pomocą długu, lub dzięki nowej daninie tzw. podatkowi od robotów. Podatek ten miałby być wprowadzany w celu łagodzenia skutków robotyzacji zmuszającej część społeczeństwa do przymusowego bezrobocia. Badania wskazują jednak, że na chwilę obecną, robotyzacja nadal kreuje więcej miejsc pracy niż jest przez nią likwidowane.

Koncepcja zastąpienia pracy ludzkiej sztuczną inteligencją i robotami wciąż wydaje się bardziej domeną wizjonerów niż ekonomistów. Ponadto w Polsce luka technologiczna, chęć dogonienia zachodu, a nawet zmiany podatkowe w ostatnich latach sugerują, że w naszym kraju robotyzacja raczej będzie wspierana za pomocą ulg podatkowych, zamiast karania inwestujących przedsiębiorców nowym podatkiem. Powyższe czynniki skłoniły mnie do oceny dochodu gwarantowanego jako mało realnego.

Z punktu widzenia agencji zatrudnienia wprowadzenie dochodu gwarantowanego na pewno będzie miało daleko idące skutki. Zmniejszenie presji na konieczność znalezienia pracy spowoduje, że kandydaci bardziej wybrednie będą traktować oferty pracy, szczególnie te oferowane przez agencje zatrudnienia. Z drugiej strony pracodawcy mogą zderzyć się z niedoborem pracowników wywołanym spadkiem skłonności do podejmowania zatrudnienia, co skłoni ich do skorzystania z wyspecjalizowanych przedsiębiorstw w zakresie HR.

Przewiduje również, że prace wymagające dużego wysiłku, lub te prowadzone w trudnych warunkach przestaną być wykonywane przez Polaków, co będzie szansą dla agencji takich jak nasza, czyli specjalizujących się w zatrudnianiu obcokrajowców. Na pewno wprowadzenie dochodu gwarantowanego rozpocznie trudną, dyskusje dotyczącą tego czy obcokrajowcy zamieszkujący Polskę również powinni otrzymywać takie świadczenie. Takie dyskusje mogą rozbudzić niepokoje społeczne i niechęć wobec imigrantów. Bezapelacyjnie krajobraz rynku pracy zmieni się, jednakże ostateczne skutki wprowadzenie dochodu podstawowego poznamy, jeśli zostanie wprowadzony.

 

Kamil Rybak , wiceprezes zarządu Inter-Factor Polska sp. z o.o